Bezpieczeństwo w internecie. Już drugi raz na ten temat debatowali w Wałbrzychu eksperci z policji, pedagodzy i przedstawiciele portali internetowych. Z psychologiem policyjnym Rafał Skrzyńskim o tym, jak chronić dzieci, siebie, swoje dane i nie paść ofiarą oszustów, czy nawet przestępców, rozmawiała Barbara Szeligowska.
Czy istnieje sposób, aby uchronić się przed zagrożeniami, czyhającymi w sieci?
Rafał Skrzyński: - To nie jest łatwe, bo chociaż jesteśmy dorośli, to często kierujemy się mechanizmami dziecięcymi. Na przykład wydaje nam się, że skoro jesteśmy w naszym bezpiecznym domu, to nic nam nie grozi. Ten mechanizm często pcha nas do tego, aby w łatwowierny sposób dzielić się z innymi poufnymi informacjami, co może bardzo nam skomplikować życie. Kolejna kwestia, to poczucie anonimowości, co również jest bardzo mylące, bo jak wiadomo, każdy komputer może doprowadzić do jego użytkownika. To było szeroko omawiane na konferencji. O to właśnie chodzi, aby uświadomić użytkownikom sieci często zupełnie podstawowe zagrożenia. Jeśli będziemy o tym pamiętać, nic nam nie grozi.
Co można doradzić rodzicom, których dzieci spędzają przed komputerem długie godziny?
- Przede wszystkim dawkować te zajęcia, a poza tym zadbać, aby komputer znajdował się w ogólnie dostępnym miejscu w mieszkaniu, a nie w pokoju dziecka. Wtedy łatwiej skontrolować, do czego syn albo córka używają internetu. A co najważniejsze, rozmawiać z dzieckiem, znać jego zainteresowania, przestrzec przed skutkami zbyt dużej ufności. Dzieci nie mają w sobie jeszcze takich mechanizmów, które mogą obudzić ich czujność.
Czy sprawdzanie w komputerze historii odwiedzanych przez dziecko stron, nie jest ingerencją w jego osobiste sprawy?
- Nie ma na to gotowej odpowiedzi. Najlepiej ustalić z dzieckiem sposób użytkowania internetu. Młodzież często wykorzystuje internet do prowadzenia swoistego pamiętnika, blogu, opisów własnych przeżyć. To nic złego, taki sposób bycia we własnej grupie rówieśniczej. Nawet, jeśli zauważymy, że dziecko odwiedza strony niepożądane, to jeszcze nie musi być nic groźnego. One to robią z ciekawości. W tym momencie konieczne jest wytłumaczenie, dlaczego nie powinno się takich stron oglądać, należy okazać swoją dezaprobatę, ale zrobić to spokojnie. Internet stał się jedną z dziedzin naszego życia, podobnie, jak na przykład jazda samochodem - jest bardzo przydatny, ale też niesie ze sobą zagrożenia. I po prostu, tak jak w innych sprawach, należy się wykazać zwykłym rozsądkiem.
Rozmawiała Barbara Szeligowska / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej