Już po raz drugi właściciele najlepszych szkół jazdy zostali wyróżnieni przez starostę powiatu wałbrzyskiego. Gratulacje otrzymali też najlepsi instruktorzy. Kryterium było proste – największa liczba kursantów zdających egzamin na prawo jazdy.
W tym roku na pierwszym miejscu uplasował się Ośrodek Szkolenia Kierowców Leszka Faryny. Kursanci zostali tak przygotowani do egzaminu, że z powodzeniem zdało go 52,6 %. Dobry wynik osiągnęła też szkoła Krzysztofa Machowskiego - 44,3 %. Pozostałe ośrodki oscylowały wokół 35 – 39 %. Od ubiegłego roku w czołówce utrzymuje się szkoła jazdy Auto Stop Piotra Stokłosy.
- Nasz cel, to nauczenie kursantów bezpiecznego poruszania się po drodze, tak zwana „zdawalność” jest na dalszym miejscu – mówi instruktor.
Według właściciela Auto Stopu, egzaminy zdawałoby znacznie więcej osób, gdyby nie ogromny stres, jaki się z tym wiąże.
- To jest jeden z najtrudniejszych egzaminów, porównywalny moim zdaniem z aplikacją sędziowską – podkreśla Piotr Stokłosa.
Instruktorzy woleliby, aby liczba obowiązkowych godzin jazdy samochodem po mieście została zwiększona, choć z pewnością koszt kursu byłby wtedy znacznie większy. 30 godzin wystarcza około 40-stu procentom kursantów.
- Reszta musi brać dodatkowe lekcje. Na szczęście na ogół zdają sobie sprawę, że powinni jeszcze poćwiczyć – dodaje Piotr Stokłosa.
W powiecie wałbrzyskim jest prawie 30 szkół jazdy, a kursantów w tajniki poruszania się po zatłoczonych drogach wprowadza 160 instruktorów. W tym roku najlepsze wyniki osiągnęli Krzysztof Machowski i Grzegorz Biziewski, a także Mariusz Pierzynka, mistrz Polski instruktorów sprzed dwóch lat. Warto dodać, że szkoła jazdy Krzysztofa Machowskiego z czołowego miejsca wałbrzyskiego rankingu, została doceniona także przez inne gremia. W 2007 roku Krzysztof Machowski dostał od marszałka dolnośląskiego statuetkę za zdobycie pierwszego miejsca w konkursie „Lider skutecznego szkolenia kierowców”.
szela / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej