Leki, które straciły termin ważności zawierają związki chemiczne i mogą być niebezpieczne dla ludzi i środowiska. Już za kilka dni będzie można ich się pozbyć, wrzucając do pojemników w aptekach. Świdnica zakupiła 15 specjalnych pojemników.
- W większości przypadków przeterminowane leki wyrzucane były do zwykłych koszy na śmieci. Zdarzało się, że później bawiły się nimi dzieci, a to stwarza spore niebezpieczeństwo. Leki to nic innego jak związki chemiczne, które mogą być niebezpieczne również dla środowiska. Wspólnie z władzami powiatu i włodarzami innych gmin, postanowiliśmy to zmienić – mówi Ireneusz Pałac, zastępca prezydenta Świdnicy.
W środę, 14 stycznia, właściciele świdnickich aptek podpisali porozumienie z władzami miasta na bezpłatne użytkowanie pojemników. Już w piątek trafią one do większości świdnickich aptek. Miasto zakupiło 15 pojemników, lokalizacja 14 z nich jest już znana.
Apteki, do których można przynosić przeterminowane lekarstwa: „Eskulap” ul. Żeromskiego 11; „Franciszkańska” ul. Rynek 1/1a; „Galen” ul. Marcinkowskiego 14; „Melisa” ul. Ks. Jadwigi Śl. 5; „Pod Bykami” ul. Długa 45; „Pod Gryfem” ul. Westerplatte 51; „Pod Koroną” ul. Westerplatte 19/2; „Remedium” ul. Wyszyńskiego 13; „Samarytanka” ul. Zamenhofa 46; „Staromiejska” ul. Długa 34; „Świdnicka” ul. Komunardów 4; „Viscum” ul. Wałbrzyska 8; „Zarzecze” ul. Kopernika 15A oraz ul. Kliczkowska 24a
Organizacja systemu zbierania odpadów medykamentów w powiecie świdnickim finansowana jest przez władze powiatu, miast i gmin oraz dofinansowana z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Miasto za zakup pojemników zapłaci ponad 8,5 tys. zł, w ramach środków z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Będzie finansować również ich opróżnianie. Świdnica przeznaczy na ten cel rocznie blisko 5,5 tys. zł.
Źródło: um.swidnica.pl
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej