Dla władz Wałbrzycha kłopot, dla belgijskiej firmy – pożądani pracownicy. Kopacze z biedaszybów zostaną zatrudnieni przez firmę Reges, bo znają się na zabezpieczaniu głębokich wykopów. Belgowie potrzebują co najmniej 60 osób do pracy na rok, albo nawet dłużej. Zatrudnienie nielegalnych górników, to pomysł Łukasza Załuckiego, zajmującego się organizacją pracy. - Pomyślałem początkowo o byłych górnikach, bo są to ludzie, którzy mają krzepę, żeby pracować fizycznie 8 godzin. Ale w internecie trafiłem na stowarzyszenie "Biedaszyby" i Grzegorza Wałowskiego. To było to, o co nam chodziło - osoby, które nie boją się pracy fizycznej, obeznani z zabezpieczaniem wykopów. To, że pracują nielegalnie, albo mają za to wyroki, jest dla nas nieistotne. Wręcz jest to potwierdzenie że znają się na tej robocie - mówi Załucki. Przez internet skontaktował się z Grzegorzem Wałowskim, a ten rozpuścił wici.
- Odzew był natychmiastowy i nadspodziewanie duży. Mam uznanie dla tej firmy, że zdecydowała się na zatrudnienie kopaczy, bo są to ludzie doświadczeni i pracowici. Tyle, że u nas byli tępieni. Propozycja z Belgii to dla nich ogromna szansa. Każdy będzie legalnie zatrudniony. Umowa o pracę, ubezpieczenie - to dostaną na dzień dobry - przekonuje Wałowski. Łukasz Załucki zapewnia, że praca, choć ciężka będzie absolutnie bezpieczna. Zatrudnieni kopacze będą drążyć kilkudziesięciometrowe wykopy w miejscach, gdzie nie można użyć żadnych maszyn. Firma zapewni zakwaterowanie i załatwienie niezbędnych formalności, robotnicy będą musieli zadbać tylko o wyżywienie. - Projekt, który w tej chwili wykonujemy, to budowa tunelu w centrum Brukseli. Być może w przyszłości przyjdzie nam wykonywać kolejne przedsięwzięcie, wtedy ci, którzy się sprawdzili na pewno będą mogli liczyć na zatrudnienie - mówi Załucki. Grzegorz Wałowski zapewnia, że grupę do Belgii skompletuje się bez trudu, choć z pewnością każdy zdaje sobie sprawę, że wszystkich będzie obowiązywać dyscyplina pracy, a Bruksela to zupełnie coś innego, niż poczciwe nieużytki za dawną kopalnią Thorez.
Źródło: (Szela) / 30minut
| perla 2009.04.05 20:33:35 IP: 85.222.86.209 | ludzie uwaqżajcie na ta firme |
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej