22 listopada 2008 r. odbył się jubileusz pięciolecia działalności Stowarzyszenia Miłośników Jedliny Zdroju. Na uroczystość przybyli zaproszeni przedstawiciele innych stowarzyszeń działających mieście. Nowym członkom Stowarzyszenia wręczono legitymacje, a wszystkim srebrne oznaki przedstawiające gałązkę jodły. Znaczek ten jest symbolem przynależności do Stowarzyszenia.
W trakcie uroczystości zaprezentowano projekt nowego herbu i flagi Jedliny-Zdroju.
Prace nad herbem trwały cały rok. Obecny herb miasta jest niezgodny regułami sztuki heraldycznej.
Przygotowany projekt nawiązuje do historycznego wizerunku opublikowanego w herbarzu Ottona Huppa zamieszczonego na miejscowych pieczęciach i dokumentach już w 1748 roku. Mówi o miejscowej tradycji historycznej uznając fakt odkrycia źródeł wód mineralnych za najważniejsze wydarzenie w dziejach miejscowości. Symbolem tego wydarzenia jest czerwony pawilon zdrojowy z bijącym pośrodku źródłem, postawiony na zielonym gruncie, w srebrnym polu. Udział ówczesnych właścicieli okolicznych dóbr w rozwoju osady symbolizuje tarcza herbowa z godłami rodów: von Seherr-Thoss i von Puckler. Natomiast symbolem przynależności miasta do historycznego Śląska jest orzeł śląski z charakterystyczną srebrną przepaską na piersi, złotym dziobem i szponami. Orzeł ten umieszczony jest także w herbie województwa dolnośląskiego.
Miejska flaga zawiera podstawowe barwy herbowe: zielony, czerwony i biały.
Członkowie Stowarzyszenia Miłośników Jedliny Zdroju zbierali wśród mieszkańców miasta podpisy pod wnioskiem do Rady Miasta o przygotowanie uchwały w sprawie nowych insygniów samorządowych. Każdy z podpisujących otrzymał ulotkę z projektem i opisem herbu i flagi. Zebrano 200 podpisów (wymagane 150). Stowarzyszenie Miłośników Jedliny Zdroju złożyło w biurze Rady stosowny wniosek. Po uzyskaniu pozytywnej opinii MSWiA Rada Miasta będzie mogła podjąć stosowną uchwałę.
Źródło: um.jedlina.pl
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej