W odpowiedzi na aktualną sytuację na rynku pracy oraz na unijne standardy dotyczące kształcenia, wałbrzyska Fundacja Razem wyszła naprzeciw problemom związanym z zatrudnieniem. Wraz z Dolnośląskim Wojewódzkim Urzędem Pracy w Wałbrzychu realizuje projekt w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki pod nazwą „Odważ się w życiu na więcej”.
Projekt, realizowany przez Fundację Razem, jest odpowiedzią na brak potencjału kadrowego w części podregionu wałbrzysko – jeleniogórskiego i zakłada szereg działań tematycznych.
- Groźba kryzysu powoduje, że jeżeli chcemy utrzymać zatrudnienie, to musimy być mobilni, kreatywni i zdobywać nowe zawody – podkreśla Roman Głód, dyrektor Zespołu Szkół nr 8 w Wałbrzychu.
Założeniem projektu jest promocja korzyści wynikających z ustawicznego kształcenia formalnego oraz zwalczanie przekonania, że raz zdobyte umiejętności wystarczą nam na całe życie. W chwili obecnej większość osób korzystających z dodatkowych form edukacji posiada wykształcenie wyższe, natomiast do ciągłego rozwoju motywuje ich ambicja lub konieczność przebranżowienia. Problemem jest niewielka liczba osób o niskich kwalifikacjach, które kształcą się ustawicznie.
- Nasz społeczeństwo powinno dostosowywać się nie tylko intelektualnie i zawodowo, ale również emocjonalnie do nowych warunków pracy. Taka jest idea kształcenia ustawicznego – aby rozwijać się przez całe życie – zaznacza Kacper Tumasz, członek zarządu Fundacji Razem.
Projekt realizowany jest od stycznia do końca czerwca bieżącego roku. Wartość całego działania przekracza 300 tysięcy złotych.
- W ramach działań przewidzianych w projekcie planujemy cykl reportaży tematycznych w gazetach oraz reportaży radiowych, które będą mówić na temat kształcenia ustawicznego. Wydrukujemy również ulotki i plakaty oraz rozmieścimy reklamy w środkach komunikacji miejskiej – wylicza Sebastian Borecki, prezes Fundacji Razem.
Jacek Serdeczny / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej