Uchwałę o współprowadzeniu z Wałbrzychem dwóch instytucji kultury przegłosowali radni Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Projekt dotyczy Teatru Dramatycznego i Filharmonii Sudeckiej, podlegających dotychczas wyłącznie samorządowi wojewódzkiemu.
Według wiceprezydenta Piotra Sosińskiego, ten plan raczej nie ma szans na realizację w 2009 roku.
- Nazwa tej uchwały – przekazanie miastu Wałbrzych do prowadzenia jako wspólną instytucję kultury- Filharmonię Sudecką i Teatr Dramatyczny – jest dość myląca, bo sugeruje, że nastąpi jakieś fizyczne przekazanie. Tymczasem chodzi o upoważnienie marszałka do prowadzenia rozmów z władzami Wałbrzycha o przyszłym współprowadzeniu i współfinansowaniu placówek – wyjaśnia Sosiński.
Wiceprezydent podkreśla, że pomysł ma dobre strony, bo miasto powinno mieć wpływ na działalność placówek znajdujących się na jego terenie, ale podstawowe pytanie, jakie się w tym momencie nasuwa, to kto i ile pieniędzy zamierza wydać na ich prowadzenie. Dlatego jest to niemożliwe w tym roku, bo budżet jest już precyzyjnie rozplanowany, łącznie z finansami na kulturę.
- Przed nami jeszcze wiele miesięcy rozmów i dokładnych analiz, a także sporów, bo stanowiska w tej sprawie zapewne będą różne. Na pewno musi być uchwała Rady Miejskiej – mówi Piotr Sosiński.
Szczegółów projektu nie znają ani dyrektorka teatru Danuta Marosz, ani szef filharmonii Dariusz Mikulski. Jednak Danuta Marosz jest nastawiona optymistycznie.
- Jeśli to będzie tak, że zostanie utrzymane finansowanie marszałka, a pieniądze na określone zadania przekaże też miasto, to przyszłość rysuje się w jasnych barwach – mówi dyrektorka. Dariusz Mikulski na razie nie chciał zabierać głosu w tej sprawie. - Nie mogę komentować czegoś, o czym wiem bardzo mało, choć ideę wspólnego zarządzania uważam za słuszną – twierdzi muzyk.
Na razie melomani i teatromani mogą być spokojni. W tym roku będą mogli słuchać swoich ulubionych koncertów i oglądać przedstawienia prawdopodobnie bez większych zmian.
szela / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej