Konsekwencje polityczne, społeczne i ekonomiczne – pod różnymi aspektami omawiano na naszej uczelni obrady Okrągłego Stołu, który miał miejsce równo 20 lat temu. „Okrągły Stół - przyczyny i skutki porozumienia” - pod takim tytułem odbyła się w tym tygodniu na PWSZ AS konferencja naukowa. Poświęcona była w całości wydarzeniom sprzed 20 lat, kiedy od lutego do kwietnia trwały obrady Okrągłego Stołu – porozumienia władzy z opozycją w PRL. Porozumienia, które w krótkim czasie zmieniło w Polsce bardzo wiele, począwszy od systemu politycznego przez stosunki społeczne, sytuację ekonomiczną, stosunki własnościowe. O wydarzeniach opowiadali ich bezpośredni uczestnicy – Władysław Frasyniuk i Leszek Budrewicz, głos w wystąpieniach i swoich pracach zabierali naukowcy średniego i młodego wieku. Często ci, którym życie zawodowe i społeczne przewróciło się do góry nogami, a także ci, którzy już weszli w dorosłość w zupełnie innych warunkach niż to miało miejsce za życia ich rodziców. O tym, że Okrągły Stół wzbudza nadal kontrowersje i zróżnicowane opinie można przekonać się niemal każdego dnia, podczas ważnych wydarzeń politycznych w kraju. Są jego zwolennicy i przeciwnicy. Dlatego oryginalnym pomysłem konferencji były dwie sale, w których zebrali się zwolennicy i przeciwnicy tego wydarzenia sprzed 20 lat. Można było w jednej z nich posłuchać opinii pozytywnych, a w drugiej negatywnych. Następnego dnia spotkania odbywały się w już jednej sali.
- Mamy poczucie, że młodym ludziom nadal trzeba pokazywać najnowsze wydarzenia historyczne, że okres studiów to akurat dobry czas na to, by zrozumieć co się w Polsce stało w ostatnich 20 latach, bo w szkołach średnich często na ten temat mówi się mało – informowała o powodach zorganizowania tej konferencji rektor PWSZ AS prof. Elżbieta Lonc.
Konferencję przygotował Instytut Społeczno-Prawny PWSZ AS, uczelni która w tym roku obchodzi jubileusz 10 –lecia swojej działalności.
(BS) / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej