"Moja Krew - dla innych” - to akcja, którą zorganizowała Młodzieżowa Rada Miasta Wałbrzycha. Krew oddają uczniowie wałbrzyskich szkół, którzy chętni są do podzielania się płynem, który może uratować życie. To pierwsza wspólna akcja młodych rajców, którą zorganizowali po wyborach.
- Pomysł narodził się na jednej z sesji Młodzieżowej Rady Miasta Wałbrzycha. Doszliśmy do wniosku, że w naszym mieście organizuje się mało takich akcji, a poza tym trzeba uświadomić młodzieży jak bardzo deficytowym lekarstwem jest krew – mówi Kamil Stawiarski, z Młodzieżowej Rady Miasta Wałbrzycha.
- Planujemy również zorganizować w szkołach cykl wykładów na temat zdrowego odżywiania i planujemy ciągnąć tę akcję praktycznie w nieskończoność – dodaje Łukasz Dziedzic, radny MRMW.
Wałbrzyska młodzież chętnie odwiedza Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Z technikum budowlanego zdecydowało się na to aż 40 osób. Do tej pory w akcję włączyło się 7 placówek z regionu. Szkoła, której uczniowie oddadzą największą ilość krwi otrzyma puchar przechodni MRMW. Dodatkowo godziny poświęcony na honorowe krwiodawstwo, są oczywiście dla uczniów wolne od zajęć.
- Uczniowie przed oddaniem krwi poddawani są bezpłatnym badaniom na obecność chorób i wirusów, które uniemożliwiłyby wykorzystanie jej w pomocy potrzebującym. Pomimo tego, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Wałbrzychu nie cierpi w tym okresie na braki , każda kropla jest niezmiernie ważna – wyjaśnia Bartosz Szeleszewski, uczeń technikum budowlanego.
– Krew jest najbardziej potrzebna w okresie wakacyjnym, kiedy młodzież wyjeżdża na wakacje. Rośnie wtedy liczba wypadków i dlatego będziemy przekonywać inne grupy zawodowe do oddawania krwi – dodaje Teresa Kamińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Wałbrzychu.
Dodatkowo w Centrum Krwiodawstwa można kupić koszulki lub plakietki z grupą krwi, którą posiadamy.
Jacek Serdeczny / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej