Czwarty Festiwal Jesienny - Dary Jesieni bez wątpienia należy zapisać do udanych. Największą atrakcją dwudniowej imprezy był konkurs kulinarny na najsmaczniejszy bigos polski o „Puchar Kasztelana”.
Dary Jesieni wyszły naprzeciw oczekiwaniom klientów Zamku i przebiegały pod znakiem prezentacji lokalnych produktów wytwarzanych w różnych zakątkach naszego kraju, jak również poza jego granicami. Impreza swoim charakterem przypominała wiosenny Festiwal Kwiatów i Sztuki. Na dziedzińcu Zamku Książ jesienne zbiory prezentowali regionalni producenci, hodowcy, gospodarstwa rolne oraz przedstawiciele rzemiosła artystycznego i sztuki użytkowej. Licznie przybyli goście mieli okazję zasmakować wielu niepowtarzalnych, regionalnych przysmaków. Jednak najważniejszym punktem pierwszego dnia Festiwalu był konkurs kulinarny na najlepszy bigos polski.
Do walki o „Puchar Kasztelana” przystąpiło sześć firm gastronomicznych z Dolnego Śląska. Niezależne jury, w którego skład wchodziło pięć przypadkowych osób, oceniało bigos według ściśle określonych kryteriów. Liczyła się przede wszystkim estetyka, zachowanie proporcji, kolorystyka, wrażenie ogólne i oczywiście smak. Największe wrażenie na sędziach zrobiła potrawa przygotowana przez Pensjonat Galery ze Świebodzic.
„Puchar Kasztelana” oraz pamiątkowy dyplom wręczyli zwycięzcom prezydent Wałbrzycha Piotr Kruczkowski oraz prezes Zamku Książ dr Jerzy Tutaj. Całości towarzyszyły występy artystyczne, które jednocześnie umilały czas zwiedzającym. Na scenie wystąpił Zespół Pieśni i Tańca Wałbrzych oraz kapela ZERO PROCENT. Również w niedzielę nie brakowało wyjątkowych atrakcji. Tego dnia na Zamku odbył się finał Europejskiego Dnia bez Samochodu, który zakończył przyjazd peletonu rowerzystów. Natomiast na estradzie zaprezentował się Zespołu Pieśni i Tańca Jubilat oraz grupy Ceramik Band.
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej