Paweł Szpur: Dawno nie pisałem do tygodnika "30 minut”, ponieważ nie miałem zbyt dużo czasu i nadal mi go brakuje. Jest jednak pewna sprawa, która budzi we mnie samym wiele kontrowersji i z którą chciałbym się z Państwem podzielić.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej przyjęto dwie kontrowersyjne uchwały. Pierwsza z nich dotyczyła ustanowienia Matki Bożej Bolesnej patronką Wałbrzycha, druga o przyznaniu tytułu „Honorowy mieszkaniec miasta Wałbrzycha” dla biskupa Ignacego Deca.
Ja oczywiście nie brałem udziału w obydwu głosowaniach, ponieważ uważam, że nie powinno się mieszać, a także w jakikolwiek sposób łączyć: samorządu z kościołem oraz polityki z wiarą. Oczywiście zabrałem głos podczas dyskusji zaczynając od cytatu preambuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polski: „…W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny ,odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski...” oraz przeczytałem artykuł 25, który mówi o równości niezależnie od wyznanie nawet tego dominującego w Polsce. Ponadto powiedziałem, że nie będę zachowywał się ja islamski fundamentalista i łączył wiarę z życiem społecznym. Sam jestem katolikiem i chodzę do kościoła, ale uważam za wielce niestosowne eksponowanie wiary w taki sposób. To jak wyznajemy i praktykujemy nasze religie jest sprawą osobistą każdego z nas. Gdybym brał udział w tym glosowaniu mógłbym po prostu urazić tych, którzy nie są katolikami i nie życzą sobie takiego patrona lub tych którzy są katolikami i też tego sobie nie życzą.
Oczywiście podczas przerwy jeden z księży przez kilkanaście minut próbował na osobności mnie „nawracać”, mówiąc, że jestem słabej wiary, ale odpuścił sobie. Ja do kościoła chodzę dla własnej potrzeby praktykowania wiary i dla tego, że odnajduję tam wewnętrzny spokój. Ponadto uważam, ze cała ta sprawa jest farsą trzech radnych z PiS (wnioskodawców uchwały), którzy zamiast zajmować się istotnymi sprawami miasta wchodzą w „cztery litery” kościołowi i biskupowi, próbując ugrać na tym własny kapitał polityczny i poparcie tej instytucji w wyborach. Przecież żadną nowością jest fakt, iż podczas wyborów kościół prężnię pomaga swoim kandydatom, i na pewno nie robi tego bezinteresownie.
Podczas sesji odniosłem wrażenie, że Prezydent Piotr Kruczkowski jest niezadowolony, że te dwa projekty uchwał nie są jego własnymi, tylko kolegów z sypiącej się koalicji PiS. Warto nadmienić, że część radnych PO głosowała przeciw, argumentując to podobnymi poglądami jak ja.
Zastanawiam się po co uchwałą rady miejskiej sankcjonowano tą patronkę? I odnoszę wrażenie, że między innymi po to, aby 15 września ( w święto Matki Bożej Bolesnej) przeznaczać pieniądze publiczne na ten cel. Poza tym uważam, że sprawa patrona powinna być skonsultowana z mieszkańcami, być może mieszkańcy chcieliby mieć innego patrona, np. św. Barbarę z uwagi na górniczą tradycję lub św. Krzysztofa, by kierowcy mogli się modlić o lepsze drogi. Projekt uchwały nie był w ogóle konsultowany z mieszkańcami! Mimo to uchwała została przyjęta ( jeżeli dobrze pamiętam) przy 11 głosach za. Co do biskupa (mimo Jego bogatej biografii), to powiem wprost: w uzasadnieniu uchwały najwięcej miejsca poświecono zasługom w zakresie patronowania w imprezach o charakterze religijnym i „Mszy Papieskiej” w Wałbrzychu - jeżeli za to rada ma przyznawać tytuł „Honorowego Mieszkańca Wałbrzycha”, to nasz Prezydent powinien dostać go co najmniej 3 razy. Na chwilę obecną nasze miasto zamiast patrona potrzebuje dobrego gospodarza!
Paweł Szpur / 30minut
W dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.
Wałbrzych dołączył do Świdnicy. I nie chodzi i zmiany administracyjne. W tym tygodniu nie tylko w mieście Romana Szełemeja, ale i Wojciecha Murdzka emocje wzięły górę nad rozsądkiem. Ale po kolei…Zaczęło się w Świdnicy. W związku z drugą rocznicą katastrofy smoleńskiej ktoś na skwerze postawił krzyż upamiętniający tę tragedię. Najprawdopodobniej bez zgody i wiedzy urzędników. Dzień później ktoś inny, również nie wiadomo kto, postanowił się go pozbyć. Jak pomyślał tak zrobił. Krzyż został zniszczony. Ostatecznie połamany trafił do kościoła przy ulicy Kotlarskiej. Oczywiście nikt nie przyznał się zarówno do jego postawienia jak i zniszczenia. W Wałbrzychu krzyża nie było, ale emocji nie brakowało. Na sesji rady miejskiej podczas której głosowano w sprawie likwidacji wałbrzyskich szkół, jeden ze strażników miejskich zdecydował się podjąć interwencję wobec mieszkańca, który głośnymi komentarzami „zakłócał” obrady. Konkretnie głośno mówił to, co sądzi o decyzji radnych i władz miasta.
Aż siedemdziesięciu samorządowców z Przedgórza Sudeckiego i Śląska przyjechało do Świdnicy na zaproszenie prezydenta Wojciecha Murdzka.
Około 50 sekund i 500 metrów potrzebuje średnio mieszkaniec naszego miasta, aby zjeść jednego hamburgera lub cheeseburgera. Wyliczyliśmy to na podstawie pustych pudełek i opakowań, w których dostaje się jedzenie kupując w okienku dla „zmotoryzowanych klientów”.
czytaj więcej