Rok 2008 był dla Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria rokiem bardzo obfitym. Spółka wypracowała zysk w wysokości 76 milionów złotych. Środki te pozwoliły kierownictwu zakładu na zakończenie pierwszego etapu inwestycji. W tym roku modernizacja koksowni jest kontynuowana, ale na jej realizację trzeba było zaciągnąć kredyty z banków oraz pożyczkę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
I choć kryzys ekonomiczny doskwiera, to wałbrzyskiemu zakładowi udaje się sprzedawać coraz tą więcej koksu.
– W porównaniu do inny firm z naszej branży, udaje się nam sprzedawać coraz więcej surowca, co niewątpliwe nas cieszy. Wiadomo, sprzedaż nieco spadła w porównaniu do roku ubiegłego, ale myślimy, że to tylko stan przejściowy - mówi Ferdynand Krukowski, prezes WZK Victoria.
Co prawda inne koksownie produkują koks wielkopiecowy, czyli hutniczy, a wałbrzyski zakład koks odlewniczy, ale przestoje w sprzedaży są nieporównywalnie różne między konkurencyjnymi firmami w tej branży. Dziś WZK Victoria sprzedają koks w granicach 60 procent w stosunku do roku ubiegłego. W związku z ustabilizowaną sytuacją firmy, kierownictwo nie przewiduje zwolnień w najbliższym czasie.
– Na razie nie ma mowy o żadnych zwolnieniach, redukcji zatrudnienia w naszym zakładzie nie przewidujemy. Niestety, na razie nie możemy też obiecać żadnych podwyżek o, które domagają się nasi pracownicy. Podwyżka płac będzie ale dopiero po rozmowach ze związkami zawodowymi podejmiemy decyzje o ich wysokości – przyznaje Fryderyk Krukowski.
Prezes Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych ustosunkował się także do niedawnego wystąpienia Andrzeja Zibrowa, byłego szefa Victorii. Przypomnijmy, że w liście otwartym do parlamentarzystów ziemi wałbrzyskiej, szef Stowarzyszania „Obywatel” pytał, czy realne jest zagrożenie utraty miejsc pracy w zakładzie koksowniczym.
- Uważam, że to jest propaganda dla pana Zibrowa, bo wcześniej ogłosił on, że będzie startował w wyborach na prezydent miasta Wałbrzycha. Także tej sprawy nie będę komentował – ucina prezes Krukowski.
Dodajmy, że w tym roku w związku z kryzysem ekonomicznym, władze zakładu ograniczyły inwestycje do względnego minimum. Na przestrzeni ostatnich trzech lat zainwestowano w modernizację Victorii około 200 milionów złotych. Teraz do realizacji pozostały tylko tak zwane czyste inwestycje. Chodzi między innymi zewnętrzną renowację pomieszczeń administracyjnych znajdujących się na terenie zakładu.
Norbert Grabowski / 30minut
Pomosty nad zalewem Witoszówka już otwarte. Kilka dni temu zakończyły się prace remontowe. Ze względu na zły stan techniczny konieczne było zbudowanie zupełnie nowych balustrad ochronnych. Balustrada na każdym z dwóch pomostów ma długość 104 cm i wykonana została z metalu oraz drewna. Oprócz montażu nowych balustrad na pomostach wymieniono zmurszałe deski, a całą drewnianą nawierzchnię zaimpregnowano środkami grzybobójczymi i oczyszczono z ptasich odchodów. Niestety z tym ostatnim sobie radzić na bieżąco. Zamieszkujące nad zalewem mewy, które są pod ochroną, w dalszym ciągu wykorzystują balustrady jako miejsce swojego odpoczynku. Ptaki mają się u nas dobrze, a według opinii ornitologa ich populacja wzrasta, co jest ewenementem na tak niewielkim akwenie, jakim jest świdnicki zalew. Red
Źródło: 30minut
Około 3000 osób odwiedziło wałbrzyską giełdę pracy i edukacji, na której prezentowały się zakłady produkcyjne z regionu, spółki miejskie, jednostki pośredniczące oraz szkoły i uczelnie wyższe. Była to okazja dla wielu mieszkańców, na znalezienie zatrudnienia, uzyskanie informacji o możliwościach podnoszenia kwalifikacji oraz wymaganiach jakie stawiają pracodawcy. Według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu, w marcu tego roku w placówce zarejestrowanych było prawie 13 tysięcy osób. Stopa bezrobocia sięga zatem nieco ponad 20%, natomiast w całym województwie bez legalnej pracy pozostaje 13,6% jego mieszkańców. Urząd pracy posiada jednak oferty zatrudnienia między innymi w takich branżach jak hotelarstwo i gastronomia, budowlana, handlowa oraz dla pracowników biurowych. Dostępna jest również praca za granicą przy pakowaniu i zbiorach owoców oraz na taśmach produkcyjnych.
czytaj więcejPiętnastu przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw oraz pięć organizacji pozarządowych wzięło udział w cyklu szkleń dotyczących społecznie odpowiedzialnego biznesu. Uczestnicy warsztatów „Dolnośląskiej Akademii Menadżerów CSR” mieli okazję zdobyć wiedzę, w jaki sposób łączyć cele ekonomiczne oraz prospołeczne w swoich branżach. - To nie jest tylko przekazywanie „suchych” informacji. Te szkolenia, to przede wszystkim spotkanie ludzi, którym się chce robić coś ważnego i sensownego - opowiada Paweł Niziński, trener z organizacji „Goodbrand” Warszawa. Była to już trzecia edycja cyklu szkoleniowego w ramach projektu „Współpraca międzysektorowa – projekt na rzecz odpowiedzialnego biznesu”. Podczas warsztatów indywidualnych i grupowych przedstawiciele przedsiębiorstw oraz organizacji, wypracowali metody wdrażania strategii CSR oraz utrzymywania jej w swojej działalności. - Wszystko zależy od tego z jakim zapałem podejdziemy do tych działań. W jaki sposób je będziemy koordynować i organizować. Często jest tak, że od jednego pomysły, lawinowo tworzą się w głowie następne, a idea wciąż się rozwija – podkreśla Miłosz Krężlewski, uczestnik szkoleń z firmy „MTM Polska”. Kreatywność uczestników zaowocowała konkretnymi pomysłami, które mają nadać ich działalności charakter biznesu społecznie odpowiedzialnego. Polega on na łączeniu celów ekonomicznych oraz prospołecznych, jak kultura, ekologia, czy edukacja. - Prowadzimy z koleżankami Brafiterię, czyli sprzedajemy biustonosze. Naszymi klientami są kobiety i to na ich dobrym samopoczuciu nam zależy. - mówi Justyna Dąbrowska, uczestniczka szkoleń – Oprócz tego promujemy edukację prozdrowotną oraz wszelkiego rodzaju aktywność tego środowiska na terenie Wałbrzycha – podkreśla. Zadaniem projektu jest zbudowanie współpracy międzysektorowej pomiędzy małym i średnim biznesem, organizacjami pozarządowymi oraz jednostkami samorządu terytorialnego.
czytaj więcejPismo, które wysłał do jednostek gminnych Robert Hadaś, skarbnik Wałbrzycha nie pozostawia złudzeń. Sytuacja finansowa naszego miasta jest tragiczna. Czy to już koniec marzeń o wielkim Wałbrzychu? „Informuję, że przy obecnym planie i sposobie gospodarowania środkami pieniężnymi gmina nie jest w stanie w pełni zrealizować planowanych zadań. W związku z powyższym proszę o oszczędne gospodarowanie środkami i dokonywanie wyłącznie wydatków obligatoryjnych (w tym wynikających z zawartych umów). W obecnej sytuacji należy zaniechać zawierania nowych umów, które nie są niezbędne dla funkcjonowania jednostki, jak również powstrzymać się od dokonywania różnego rodzaju zakupów” - czytamy w dokumencie. Nasze miasto boryka się z dużymi kłopotami finansowymi, a kasa świeci pustkami. Tajemnicą poliszynela jak fakt, że to m.in. ze względów ekonomicznych zlikwidowano kilka palcówek oświatowych w Wałbrzychu. Żaden z banków nie chce również udzielić kredytów naszej gminie.
czytaj więcejW dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.