Co lepsze: akademik czy stancja? To odwieczny dylemat studentów. Najlepiej, gdy każdy na własnej skórze przekona się, jakie lokum mu bardziej odpowiada? Z opowieści absolwenta PWSZ AS Przemysława Mroza oraz licznych znajomych wiem, że zdobycie takiego luksusu jak stancja jest ciężkie. Aby znaleźć mieszkanie położone w dogodnej lokalizacji, czyli jak najbliżej uczelni (jednak w oddaleniu od centrum, gdyż koszty utrzymania są mniejsze), to na szukanie trzeba poświęcić cały czerwiec. Im bliżej rozpoczęcia roku akademickiego tym trudniejsze to się staje, a wręcz prawie niewykonalne. Mieszkanie na stancji tak samo jak w akademiku ma swoje minusy i plusy. Jest to pewna namiastka domowego życia tylko z tą różnicą, że mieszkamy ze znajomymi w naszym wieku, a nie z rodzicami (generalnie to plus!). Na stancji, tak jak w domu studenckim, trzeba zadbać o swoje codzienne przeżycie jednak mieszkanie studenckie daje więcej intymności niż akademik.
Niestety, chyba największym minusem takiego mieszkania jest fakt, że za ścianą mamy zwykłych ludzi, a nie studentów, którzy są w stanie zrozumieć nasze imprezy. Trzeba wtedy stosować się do nieopisanego regulaminu współżycia sąsiedzkiego. Szczególnie ma to znaczenie w tzw. „nowym budownictwie”, gdzie zazwyczaj mieszkają osoby, które się dorobiły mieszkania i pracują przez osiem godzin. Zanika to w starszym budownictwie i gorszych dzielnicach. Mieszkając na stancji jesteśmy w pewien sposób odcięci od intensywnego życia studenckiego. Nie posiadamy już tak licznego grona znajomych jak w akademiku, tylko trzymamy się ludzi, z którymi mieszkamy. W mieszkaniach studenckich zdecydowanie łatwiej jest utrzymać porządek niż w akademiku, gdyż mniej osób przewija się przez stancję. O wiele trudniej wtedy też o jakieś notatki od starszych roczników oraz innych użytecznych informacji dla studenta, takich jak ta - gdzie można zjeść tanio i dobrze? Niestety, trzeba samemu próbować i szukać. Ciężko tak naprawdę doradzić ostatecznie w sprawie mieszkania: czy lepsze są domy studenckie czy stancje? To zależy tak naprawdę od osobistych potrzeb i możliwości. Mimo wszystko coraz więcej studentów przenosi się do mieszkań studenckich. Czyżby akademiki stawały się reliktem przeszłości? Czy może powoli utożsamiane są ze studentami, którzy nie mogą pozwolić sobie na luksus?
Krzysztof Kazimierczak / 30minut
Pomosty nad zalewem Witoszówka już otwarte. Kilka dni temu zakończyły się prace remontowe. Ze względu na zły stan techniczny konieczne było zbudowanie zupełnie nowych balustrad ochronnych. Balustrada na każdym z dwóch pomostów ma długość 104 cm i wykonana została z metalu oraz drewna. Oprócz montażu nowych balustrad na pomostach wymieniono zmurszałe deski, a całą drewnianą nawierzchnię zaimpregnowano środkami grzybobójczymi i oczyszczono z ptasich odchodów. Niestety z tym ostatnim sobie radzić na bieżąco. Zamieszkujące nad zalewem mewy, które są pod ochroną, w dalszym ciągu wykorzystują balustrady jako miejsce swojego odpoczynku. Ptaki mają się u nas dobrze, a według opinii ornitologa ich populacja wzrasta, co jest ewenementem na tak niewielkim akwenie, jakim jest świdnicki zalew. Red
Źródło: 30minut
Około 3000 osób odwiedziło wałbrzyską giełdę pracy i edukacji, na której prezentowały się zakłady produkcyjne z regionu, spółki miejskie, jednostki pośredniczące oraz szkoły i uczelnie wyższe. Była to okazja dla wielu mieszkańców, na znalezienie zatrudnienia, uzyskanie informacji o możliwościach podnoszenia kwalifikacji oraz wymaganiach jakie stawiają pracodawcy. Według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu, w marcu tego roku w placówce zarejestrowanych było prawie 13 tysięcy osób. Stopa bezrobocia sięga zatem nieco ponad 20%, natomiast w całym województwie bez legalnej pracy pozostaje 13,6% jego mieszkańców. Urząd pracy posiada jednak oferty zatrudnienia między innymi w takich branżach jak hotelarstwo i gastronomia, budowlana, handlowa oraz dla pracowników biurowych. Dostępna jest również praca za granicą przy pakowaniu i zbiorach owoców oraz na taśmach produkcyjnych.
czytaj więcejPiętnastu przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw oraz pięć organizacji pozarządowych wzięło udział w cyklu szkleń dotyczących społecznie odpowiedzialnego biznesu. Uczestnicy warsztatów „Dolnośląskiej Akademii Menadżerów CSR” mieli okazję zdobyć wiedzę, w jaki sposób łączyć cele ekonomiczne oraz prospołeczne w swoich branżach. - To nie jest tylko przekazywanie „suchych” informacji. Te szkolenia, to przede wszystkim spotkanie ludzi, którym się chce robić coś ważnego i sensownego - opowiada Paweł Niziński, trener z organizacji „Goodbrand” Warszawa. Była to już trzecia edycja cyklu szkoleniowego w ramach projektu „Współpraca międzysektorowa – projekt na rzecz odpowiedzialnego biznesu”. Podczas warsztatów indywidualnych i grupowych przedstawiciele przedsiębiorstw oraz organizacji, wypracowali metody wdrażania strategii CSR oraz utrzymywania jej w swojej działalności. - Wszystko zależy od tego z jakim zapałem podejdziemy do tych działań. W jaki sposób je będziemy koordynować i organizować. Często jest tak, że od jednego pomysły, lawinowo tworzą się w głowie następne, a idea wciąż się rozwija – podkreśla Miłosz Krężlewski, uczestnik szkoleń z firmy „MTM Polska”. Kreatywność uczestników zaowocowała konkretnymi pomysłami, które mają nadać ich działalności charakter biznesu społecznie odpowiedzialnego. Polega on na łączeniu celów ekonomicznych oraz prospołecznych, jak kultura, ekologia, czy edukacja. - Prowadzimy z koleżankami Brafiterię, czyli sprzedajemy biustonosze. Naszymi klientami są kobiety i to na ich dobrym samopoczuciu nam zależy. - mówi Justyna Dąbrowska, uczestniczka szkoleń – Oprócz tego promujemy edukację prozdrowotną oraz wszelkiego rodzaju aktywność tego środowiska na terenie Wałbrzycha – podkreśla. Zadaniem projektu jest zbudowanie współpracy międzysektorowej pomiędzy małym i średnim biznesem, organizacjami pozarządowymi oraz jednostkami samorządu terytorialnego.
czytaj więcejPismo, które wysłał do jednostek gminnych Robert Hadaś, skarbnik Wałbrzycha nie pozostawia złudzeń. Sytuacja finansowa naszego miasta jest tragiczna. Czy to już koniec marzeń o wielkim Wałbrzychu? „Informuję, że przy obecnym planie i sposobie gospodarowania środkami pieniężnymi gmina nie jest w stanie w pełni zrealizować planowanych zadań. W związku z powyższym proszę o oszczędne gospodarowanie środkami i dokonywanie wyłącznie wydatków obligatoryjnych (w tym wynikających z zawartych umów). W obecnej sytuacji należy zaniechać zawierania nowych umów, które nie są niezbędne dla funkcjonowania jednostki, jak również powstrzymać się od dokonywania różnego rodzaju zakupów” - czytamy w dokumencie. Nasze miasto boryka się z dużymi kłopotami finansowymi, a kasa świeci pustkami. Tajemnicą poliszynela jak fakt, że to m.in. ze względów ekonomicznych zlikwidowano kilka palcówek oświatowych w Wałbrzychu. Żaden z banków nie chce również udzielić kredytów naszej gminie.
czytaj więcejW dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.