Ponad 1500 członków służb mundurowych w tym także świdniccy funkcjonariusze służby więziennej uczestniczyło w manifestacji zorganizowanej przed Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu. Związkowcy domagali się by trzystu złotowe podwyżki, które planowane są dla żołnierzy i policjantów, objęły wszystkich funkcjonariuszy służb mundurowych. Z powodu Euro 2012 dla funkcjonariuszy policji oraz wojska, których mobilność w trakcie imprezy ma być zwiększona, premier Donald Tusk przewidział podwyżki o 300 złotych. Nie zgadzają się z tym między innymi celnicy oraz funkcjonariusze służb więziennych, którzy już teraz wiedzą, że zwiększona aktywność obejmie także ich. Pikiety zorganizowane były w czterech miastach Polski, gdzie organizowane będą mistrzostwa. Akcję manifestujących funkcjonariuszy wspierali policjanci, którzy uważają, że podwyżki należą się wszystkim pracownikom służb mundurowych. We Wrocławiu związkowcy przekazali na ręce Dyrektora Biura Wojewody Agnieszki Marchewki petycję kierowaną do premiera, w której wyrażają swoje niezadowolenie z powodu faworyzowania tylko jednej formacji służb mundurowych. - Czekamy teraz na odpowiedź. Jeśli jej nie będzie zorganizujemy kolejne pikiety - mówi pracownik aresztu śledczego ze Świdnicy, który brał udział w manifestacji.
. Planowane podwyżki mają wejść od 1 lipca 2012 roku. W sytuacji, gdy rząd nie zmieni swojego stanowiska, funkcjonariusze służby celnej zapowiadają strajk włoski, który polega na wykonywaniu obowiązków służbowych w najbardziej drobiazgowy sposób, co często doprowadza do blokady w działaniu instytucji. Sytuacja taka, spowolni bardzo prace na przejściach granicznych, a także na lotniskach. Świdniccy funkcjonariusze służby więziennej zapowiadają podobne działania w czasie odwiedzin więźniów. Przez tak drobiazgowe kontrole liczba odwiedzających znacznie się zmniejszy. - Praca funkcjonariuszy jest bardzo ciężka. To duży wysiłek fizyczny i psychiczny. Jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo nie tylko w pracy, ale także po godzinach. Wielokrotnie zdarzały się sytuacje ataków na policjantów czy pracowników więzienia. Nie możemy zaplanować sobie czasu wolnego, gdyż w każdej chwili możemy zostać wezwani na służbę, a nasze zarobki nam tego nie rekompensują - mówi nasz rozmówca. Początkujący funkcjonariusze, zarabiają od 1700 do 1800 złotych netto. Wymaga się od nich nie tylko doskonałej sprawności fizycznej i psychicznej, ale także gotowości do pracy w każdej chwili, bieżącej wiedzy na temat zmian w ustawach i wyposażeniu, a także gotowości pracy w każde święto. Wysokość emerytury to około 1300 złotych. Obecnie emerytowani funkcjonariusze mogą podejmować dodatkową działalność, lecz możliwość ta może zostać im odebrana. Jak tłumaczy się rząd, brakuje miejsc pracy dla innych ludzi, którzy nie mają żadnego dochodu. – Ponadto chcą nam wydłużyć wiek emerytalny do 55 lat. Ciężko jest mieć ponad 50 lat i w pełni utrzymać zdrowie fizyczne i psychiczne, które są podstawą do wykonywania zawodu. Może zdarzyć się sytuacja, w której pięćdziesięciokilkuletni strażak ratując osobę z płonącego budynku, dostanie zawału i sam będzie musiał być ratowanym. To niebezpieczne nie tylko dla niego ale przede wszystkim ofiary – dodaje świdniczanin. Budżet państwa na 2012 rok ma zostać uchwalony już wkrótce. Wtedy dowiemy się jaką decyzję w sprawie podwyżek podjął rząd. Izabela Patro
źródło: 30minut
Ogień, mrok i szaleństwo towarzyszyły fanom zespołu Fronside, który na kilka godzin zmienił świdnicką Basztę w miejsce, gdzie żywe okrzyki i taniec, charakterystyczny dla odbiorców tego gatunku muzycznego zwanym pogo stały się obowiązkowym elementem sobotniego koncertu. Fani mocnego metalu mieli okazję posłuchać ulubionej muzyki podczas koncertu organizowanego przez świdnicki klub Baszta. Imprezę rozkręciły znane miłośnikom ciężkiego grania, zespoły Veal i Totem. Gwiazdą wieczoru była kapela Frontside. -Gdy na scenę wyszedł zespół Veal od razu zaczęło się szaleństwo. W ruch poszły wszystkie głowy oraz ręce wymachujące w rytm muzykimówi jeden z uczestników sobotniego koncertu. Następnie małopolska grupa muzyczna Totem grająca muzykę metalcore, zaskoczyła niebywałym głosem Weroniki Zbieg, która ostatni kawałek ze swojej płyty zaśpiewała razem z wokalistą zespołu Frontside Marcinem „Aumanem” Rdestem. Pomimo mniejszego doświadczenia w świecie muzyki metalowej, Monika nie pozwoliła się przyćmić Aumanowi, zaś sam duet rozpętał jeszcze większe szaleństwo w śród uczestników imprezy. Wreszcie przyszedł czas na gwoździ programu, Fronside, który promował swoją nową płytę „Zniszczyć Wszystko”. Muzycy faktycznie zniszczyli wszystkich, a na parkiecie rozpętał się ogień. Obecni na sali rzucili się w rytm pogo. Ku radości przybyłych, wokalista wielokrotnie oddawał mikrofon fanom, którzy razem z grupą mogli zaśpiewać ulubione kawałki zespołu. Pomimo tego, iż sala była mała i akustyka niewyraźna muzycy nie zostali wypuszczeni bez bisu.- Dali takiego czadu, że jeszcze następnego ledwo słyszałem na uszy- mówił uczestnik koncertu. Izabela Patro
źródło: 30minut
czytaj więcej
Prawie 4 tysiące zawodników oraz turystów i kibiców z ponad 100 państw świata przez 10 dni będą gościć we Wrocławiu i okolicznych miejscowościach. The World Games, które odbędą się w 2017 roku we Wrocławiu, będą ogromną szansą dla Dolnego Śląska. Także dla Świdnicy.
Na widok rodziców z SP nr 31 w Wałbrzychu, którzy przyszli na sesję do urzędu część radnych przyspieszała nagle kroku. Nie wiedzieli, że broniący swojej placówki oświatowej mieszkańcy chcą ich tylko zaprosić na spotkanie, które organizują. Praktycznie żaden z radnych nie odpowiedział na zadawane przez nich publiczne pytanie: jak pan lub pan zagłosuje na sesji w sprawie likwidacji naszej szkoły?. To była sesja poświęcona głosowaniu w sprawie odzyskania przez miasto Wałbrzych praw grodzkich. Wizyta rodziców z SP nr 31 jeszcze przed jej rozpoczęciem zaskoczyła, a niektórych radnych wręcz chyba „pobudziła”. Zaczął Artur Torbus, któremu przeszkadzali m.in. dziennikarze stojący na środku sali dziennikarze. – W kwestii technicznej. Chciałbym mieć możliwość widzenia przewodniczącej rady miejskiej - powiedział. Zdziwieni przedstawiciele mediów odsunęli się na bok. Sesja poświęcona była przyjęciu uchwały w sprawie przewrócenia Wałbrzychowi statusu miasta na prawach powiatu. Dlatego obok rodziców pojawili się m.in. przedstawiciele starosty Roberta Ławskiego. – Jesteśmy gotowi odpowiedzieć na każde pytania dotyczące tej sprawy jeżeli takie Państwo macie – zadeklarował jeszcze na początku Szymon Heretyk, przewodniczący rady powiatu. Z możliwości tej skorzystał radny Mirosław Lubiński, prosząc skarbnik powiatu o analizę finansową w przypadku utraty grodzkości przez powiat. – Korzystając z okazji chciałbym się dowiedzieć na jakiej podstawie, na jakich przepisach opiera się Pan prezydent w sprawie przejęcia długu?. Naprawdę nie wiem. Może jestem niedouczona – mówiła skarbik powiatu Edyta Wojtas –Wolska. Gdy zapytała o nauczycieli i ich finansowanie znów głos zabrał Artur Torbus. – To nie na temat – wtrącił. – To ja już może skończę – odpowiedziała Wojtas. – Niech Pani mówi dalej. To tylko jeden mały głos na tej sali – skwitował Mirosław Lubiński. Napięta atmosfera udzielała się wszystkim. Spór między sobą po raz kolejny toczyli skarbnicy: Robert Hadaś z miasta i Edyta Wojtas - Wolska z powiatu wałbrzyskiego. Ich wyliczenie finansowe ad. kwestii grodzkości były jednak całkowicie inne. W symulacji przedstawioną przez miasto wynika, że do 2015 roku miasto jest w stanie spłacić 20 milionów zadłużenia, z 34 jakie powiat będzie miał na koniec 2012 roku. - Do 2015 roku chce pan spłacić część tego zadłużenia. Konkretnie 8 milionów do roku 2013, 7 mln do 2014 i 4 do 2015 razem 20 mln złotych. Co dalej? Co z tą pozostałą kwotą? – pytała Rosiak.– Dalszy układ wieloletniej prognozy finansowej jest taki sam jak mamy przyjęty na 2012 rok. Do roku 2021 roku wszystko spłacimy – wyjaśniał Hadaś. – Co będzie jak Regionalna Izba Obrachunkowa wyda opinie negatywną? W projekcie ustawy, którą ma siebie prezydent Komorowski jest napisane, że powiaty powinny mieć więcej niż 200 tysięcy mieszkańców. Nasz nie będzie miał – podkreślała radna Mucha. – Co do powiatów, to dyskusja się toczy od ostatniej reformy administracyjnej – mówiła radca prawny prezydenta. – Jeśli możemy skorzystać jeszcze teraz ze środków unijnych to to zróbmy. A co sejm uchwali, czy będzie nowy podział dzisiaj nie wiadomo – mówiła Maria Majewska. Wiele wątpliwości miała również Alicja Rosiak. - Obecnie na terenie gmin jest czterech gospodarzy. To dotyczy m.in. dróg. Czy nie będzie efektywniej jeśli będzie jeden? – pytał prezydent Roman Szełemej. - - Oczekiwanie ode mnie deklaracji na wiele lat do przodu byłoby nieodpowiedzialne – dodał, gdy Alicja Rosiak poprosiła go o deklarację, że w wyniku reformy administracyjnej nikt nie straci pracy. - Nikt nie jest w stanie przewidzieć tego, co będzie za dwa czy trzy lata – tłumaczył prezydent. Głos zabrali również przedstawiciele powiatu. - Rozmowa o wyliczeniach finansowych powinna być dużo wcześniej. Z tego, co czytałem w mediach, to pan prezydent wypowiadał się, że premier już mu tę grodzkość obiecał. Więc teraz możemy sobie chyba tylko porozmawiać – sugerował Krzysztof Paciepik.
8 tysięcy złotych w gotówce. To pula nagród finansowych o które mogą walczyć laureaci plebiscytu Kryształy i Kamienie 2011 w wybranych kategoriach. Termin zgłaszania kandydatur mija wraz z końcem stycznia 2012 roku. Do naszej redakcji spłynęły pierwsze kandydatury do nominacji wraz z uzasadnieniami. Tradycyjnie już najwięcej zgłoszeń otrzymujemy w kategorii Kulturalne Kryształy. Dzisiaj prezentujemy pierwsze propozycje. Ciągle czekamy na kolejne zgłoszenia. Już w lutym spośród zgłoszonych kandydatur Kapituła Plebiscytu wyłoni maksymalnie 5 nominowanych w każdej kategorii. Później mieszkańcy regionu wałbrzysko-świdnickiego będą mogli w drodze głosowania sms zmienić werdykt Kapituły. Wręczenie statuetek Kryształów oraz nagród finansowych już w marcu 2012 roku. Formularz zgłoszeniowy można pobrać ze strony internetowej www.krysztalyikamienie.pl lub www.30minut.pl. W mijającym tygodniu spłynęło do nas kilkanaście kandydatur w różnych kategoriach.W kategorii Kulturalne Kryształy do tej pory zgłoszono: 1) I Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca.
czytaj więcej
Zaledwie 8 z 25 radnych skorzystało z zaproszenia i przyszło do zespołu szkolno – przedszkolnego nr 1 w dzielnicy Poniatów. Drugie spotkanie w placówce przewidzianej do likwidacji nie przyniosło porozumienia pomiędzy obrońcami szkoły, a prezydentem miasta i powołanym przez niego zespołem. Przedstawiciele zespołu szkolno - przedszkolnego w dzielnicy Poniatów przygotowali miejsca dla wszystkich rajców zasiadających w radzie gminy.