Lektura felietonów Janusza Bartkiewicza i Andrzeja Basińskiego w tygodniku "30 minut" z 14 listopada br wywołała u mnie konieczność odpowiedzi na fałszywe tezy wyrażane przez obu Panów. Serwowana histeryczna wręcz obrona gen. Wojciecha Jaruzelskiego (wg. J. Bartkiewicza "Wielkiego Patrioty") oraz porządków w PRL wydaje się zarówno zabawna jak zaskakująca i oburzająca. Czego boją się autorzy publikacji? Polska w przeciwieństwie do innych krajów byłego bloku komunistycznego jest przecież krajem, w którym nie przeprowadzono dekomunizacji i lustracji, byli funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa cieszą się wolnością i wysokimi emeryturami, większość zbrodni politycznych nie została osądzona a formalni polityczni spadkobiercy PZPR swobodnie korzystają z przywilejów demokracji. O co zatem chodzi? Moim zdaniem, o werbalną pacyfikację odmiennego od Panów Redaktorów stanowiska ws ostatnich dekad naszej historii.
Styl pisania o adwersarzach : "POPi-Sowe nikczemne pospólstwo" (J.Bartkiewicz) czy "ciasne zwoje mózgowe nawiedzonych idiotów, bredzących o paśmie nieszczęść" (A.Basiński) przypomina retorykę mistrzów pióra z "Trybuny Ludu" i "Konkretów". Ale, na szczęście, historia nie jest polem do negocjacji. I nawet jeszcze ostrzejsze zdania płynące z felietonów nie zmienią historycznej prawdy o PRL i gen. Jaruzelskim. Andrzej Basiński w felietonie "Pamiątki sentymentalne, nie paskudne" atakuje tych, którzy "wolą nieustanny bełkot z pianą na ustach o totalitaryzmie oraz rzekomo umęczonych, szarych (…) Polakach" przeciwstawiając krytyczny obraz PRL sielskim wizjom prywatek przy Rolling Stonesach i "wspaniałe wakacje spędzane w rozśpiewanym gronie przyjaciół" w górach czy nad Bałtykiem. Ten ciekawy chwyt erystyczny mający na celu legitymizację komunistycznego reżimu jest jednak absurdalny! Przecież to, że w okresie Polski Ludowej miliony ludzi żyło, kochało, jeździło na wakacje i słuchało muzyki z adapteru nie może zmienić prawdy, że Polska nie była suwerenna, jej ustrój opierał się na marksistowskiej utopii, setki tysięcy ludzi pozbawiono ich własności, tysiące zabito w obronie władzy ludowej a skrytobójcze zabójstwa polityczne zdarzały się do 89 roku. Przecież hasło dekomunizacji nie było nigdy wymierzone w papierosy "Klubowe" i pisemko "Miś" ale architektów i właścicieli PRL, pilnujących na żądanie ZSRR socjalistycznego ładu w naszym państwie. Gdyby argumenty redaktora Basińskiego były słuszne, można by swobodnie bronić komunistycznego systemu kubańskiego opowieściami o dobrych cygarach i salsie a III Rzeszy wspomnieniem świetnych wznowień Goethego i rozwojem ruchu masowej turystyki w latach 30 XX wieku. Jeszcze ciekawsze analizy przeprowadza red. Janusz Bartkiewicz, który w felietonie pt "Popisowe fałszerstwa" dowodzi, że proces przeciwko członkom WRON zainicjowany został przez "oszalałych z nienawiści POPISowych prokuratorów z IPN" a przecież "to tylko dzięki Gen. Jaruzelskiemu mogło dojść do tak wielkich (…) zmian politycznych w Europie Wschodniej". Redaktor zarzuca krytykom generała, że starają się udowadniać, że Polsce nie groziła żadna interwencja zbrojna ze strony ZSRR. Panie Redaktorze, proszę wierzyć, Wojciecha Jaruzelskiego nikt nie zmuszał do pracy na rzecz Informacji Wojskowej, współprowadzenia jako szef MON interwencji w Czechosłowacji w 68, strzelania do robotników w 1970 a w latach 80 kierowania Rządem i Radą Państwa. To brzemię "brudnej polityk " wziął sam na siebie, mógł przecież być skromnym nauczycielem czy bibliotekarzem. Wybrał drogę władzy. Ale władzy niesuwerennej, służalczej, podległej sąsiadowi zza Wschodu. I tak jak każdy kolaborant powinien być osądzony, na tym polega właśnie tragizm tej postaci. Zbyt wielu ludzi straciło lub złamało życie przez tego "Wielkiego Patriotę" aby pozostawić go bez osądzenia. Czy krew bestialsko zakatowanego ks. Popiełuszki czy zastrzelonych robotników z Trójmiasta nie wystarczy, aby przestać pisać takie androny o Jaruzelskim? Jestem przekonany, że sama starość nie uniewinnia, siwe włosy generała mogą rozczulać, ale nie mogą go ekskulpować. Polemizuję z tymi tekstami, bo publikowane są w poczytnym tygodniku a ich czytelnikami mogą być też osoby młode, uczące się dopiero najnowszych dziejów. A historia nie jest polem do negocjacji, zbyt wiele znamy już faktów i dowodów, aby tolerować tak bałamutne i tendencyjne tezy.
dr Piotr Sosiński
Źródło: 30minut
Około 3000 osób odwiedziło wałbrzyską giełdę pracy i edukacji, na której prezentowały się zakłady produkcyjne z regionu, spółki miejskie, jednostki pośredniczące oraz szkoły i uczelnie wyższe. Była to okazja dla wielu mieszkańców, na znalezienie zatrudnienia, uzyskanie informacji o możliwościach podnoszenia kwalifikacji oraz wymaganiach jakie stawiają pracodawcy. Według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu, w marcu tego roku w placówce zarejestrowanych było prawie 13 tysięcy osób. Stopa bezrobocia sięga zatem nieco ponad 20%, natomiast w całym województwie bez legalnej pracy pozostaje 13,6% jego mieszkańców. Urząd pracy posiada jednak oferty zatrudnienia między innymi w takich branżach jak hotelarstwo i gastronomia, budowlana, handlowa oraz dla pracowników biurowych. Dostępna jest również praca za granicą przy pakowaniu i zbiorach owoców oraz na taśmach produkcyjnych.
czytaj więcejPiętnastu przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw oraz pięć organizacji pozarządowych wzięło udział w cyklu szkleń dotyczących społecznie odpowiedzialnego biznesu. Uczestnicy warsztatów „Dolnośląskiej Akademii Menadżerów CSR” mieli okazję zdobyć wiedzę, w jaki sposób łączyć cele ekonomiczne oraz prospołeczne w swoich branżach. - To nie jest tylko przekazywanie „suchych” informacji. Te szkolenia, to przede wszystkim spotkanie ludzi, którym się chce robić coś ważnego i sensownego - opowiada Paweł Niziński, trener z organizacji „Goodbrand” Warszawa. Była to już trzecia edycja cyklu szkoleniowego w ramach projektu „Współpraca międzysektorowa – projekt na rzecz odpowiedzialnego biznesu”. Podczas warsztatów indywidualnych i grupowych przedstawiciele przedsiębiorstw oraz organizacji, wypracowali metody wdrażania strategii CSR oraz utrzymywania jej w swojej działalności. - Wszystko zależy od tego z jakim zapałem podejdziemy do tych działań. W jaki sposób je będziemy koordynować i organizować. Często jest tak, że od jednego pomysły, lawinowo tworzą się w głowie następne, a idea wciąż się rozwija – podkreśla Miłosz Krężlewski, uczestnik szkoleń z firmy „MTM Polska”. Kreatywność uczestników zaowocowała konkretnymi pomysłami, które mają nadać ich działalności charakter biznesu społecznie odpowiedzialnego. Polega on na łączeniu celów ekonomicznych oraz prospołecznych, jak kultura, ekologia, czy edukacja. - Prowadzimy z koleżankami Brafiterię, czyli sprzedajemy biustonosze. Naszymi klientami są kobiety i to na ich dobrym samopoczuciu nam zależy. - mówi Justyna Dąbrowska, uczestniczka szkoleń – Oprócz tego promujemy edukację prozdrowotną oraz wszelkiego rodzaju aktywność tego środowiska na terenie Wałbrzycha – podkreśla. Zadaniem projektu jest zbudowanie współpracy międzysektorowej pomiędzy małym i średnim biznesem, organizacjami pozarządowymi oraz jednostkami samorządu terytorialnego.
czytaj więcejPismo, które wysłał do jednostek gminnych Robert Hadaś, skarbnik Wałbrzycha nie pozostawia złudzeń. Sytuacja finansowa naszego miasta jest tragiczna. Czy to już koniec marzeń o wielkim Wałbrzychu? „Informuję, że przy obecnym planie i sposobie gospodarowania środkami pieniężnymi gmina nie jest w stanie w pełni zrealizować planowanych zadań. W związku z powyższym proszę o oszczędne gospodarowanie środkami i dokonywanie wyłącznie wydatków obligatoryjnych (w tym wynikających z zawartych umów). W obecnej sytuacji należy zaniechać zawierania nowych umów, które nie są niezbędne dla funkcjonowania jednostki, jak również powstrzymać się od dokonywania różnego rodzaju zakupów” - czytamy w dokumencie. Nasze miasto boryka się z dużymi kłopotami finansowymi, a kasa świeci pustkami. Tajemnicą poliszynela jak fakt, że to m.in. ze względów ekonomicznych zlikwidowano kilka palcówek oświatowych w Wałbrzychu. Żaden z banków nie chce również udzielić kredytów naszej gminie.
czytaj więcejW dniach 28-29.04.2012 na terenie pokopalnianych hałd w Wałbrzychu odbędzie się piąta edycja zawodów MOTOHAŁDA, będąca eliminacją Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej w CC. Zapraszamy Wszystkich zainteresowanych do uczestnictwa w imprezie.
W zawodach będą mogli wziąć udział amatorzy bez licencji i zawodnicy z licencją C, B lub A na motocyklach enduro, cross i quadach. Będzie też odzielna motocyklowa klasa MŁODZIK dla zawodników w wieku 10-14 lat.
W dniach 11-12 kwietnia 2012 r. odbyły się Dni Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK” na Opolszczyźnie, pomysłodawcami oraz organizatorami wydarzenia były: Centrum Obsługi Inwestora i Eksperta przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
W pierwszym dniu odwiedzono tereny inwestycyjne w podstrefach: Nysa, Prudnik, Opole, które zakończyło się konsultacjami z przedstawicielami firmy Turon w sprawie możliwości zasilania odbiorców na terenie WSSE. Następnie rozpoczęło się seminarium „Opolskie w Strefie, Strefa w Opolskim- doświadczenie, korzyści, perspektywy”.